); ga('send', 'pageview');

Wędrówki po górach Europy, Alpy, Apeniny, Tatry, Pireneje, Góry Dynarskie

Alpy Wschodnie

Po Dolomitach przejechaliśmy z Pawłem Tischnerem w Wysokie Taury. Wybraliśmy trasę odpoczynkową, czyli coś niewysokiego – poniżej 2500 metrów. Wybraliśmy Virgental – mniej wypasioną turystycznie Dolinę. Dotarliśmy do końca drogi, na parking Stroden – niestety płatny. Prowadzi stąd popularna ścieżka do wodospadów Umbfalle. Była niedziela, więc ruch dość spory. My wybraliśmy Dolinę Maurertal. Patrząc z […]

Czytaj dalej

Po zakończeniu pobytu nad Achensee w drodze nad kolejne jezioro postanowiłem udać się w Alpy Zillertalskie, trasą przez znany kurort Mayrhofen, potem Schlegeissalpenstrasse. Po drodze w prawo odbija droga do Hintertux – słynnego wśród narciarzy ośrodka, gdzie można jeździć przez cały rok na lodowcu. Ja jadę w dolinę Zemmtal. Docieram do Ginzling – ładnej małej […]

Czytaj dalej

Jezioro Achensee jest nazywane „Tyrolskim fjordem”. Otoczone jest przez alpejskie grupy Karwendel i Rofan. Właśnie w Maurach am Achensee spędziłem parę wakacyjnych dni w 2002 roku. W tym czasie udało mi się wejść na najwyższy szczyt grupy Rofan – Hochiss. Wyruszyłem z kampingu, gdzie nocowałem sam, bo żona nie przepada za chodzeniem po górach. Trasę […]

Czytaj dalej

W racji zmiany planów, zamiast w rejon Berniny podążamy w Dolomity. Po wyjeździe z tunelu, za Bolzano już widzimy przed sobą charakterystyczne sylwetki iglic tych gór. W miejscowości Nova Levante zastał nas zachód  słońca, a skały zaczęły przybierać purpurowe kolory, piękne widoki. Oczywiście nie obyło się bez fotograficznych przystanków. Ale jeszcze piękniej było nad jeziorem […]

Czytaj dalej

To była najwyższa góra roku 2013. Już dawno o niej czytałem – w przewodniku Babicza, więc chodziła mi ona po głowie. Opuściliśmy już kemping w Trafoi, i niedaleko odbijamy drogą do miejscowości Solda. Kilka serpentyn i jesteśmy na miejscu. Pogoda – marzenie – ani jednej chmurki na niebie. Wstępnie planowałem niższy szczyt – Hintere Schoneck, […]

Czytaj dalej

W roku 2013 głównym wyjazdem górskim były Alpy, ale zamiast planowanej Francji i Delfinatu, padło na masyw Ortlera, trzeciego miejsca na mojej liście celów alpejskich do zrealizowania. Masyw Ecrins musi jeszcze poczekać. Oczywiście, jak zwykle przejazd przez Słowację, Austrię, ucinamy troszkę Niemcy – autostradą w kierunku Rosenheim, a potem już w Alpy, znów Austria. Trasa […]

Czytaj dalej

Była godzina 10.00, a my już zeszliśmy z jednego trzytysięcznego szczytu. Cały dzień przed nami, więc idziemy na drugi, położony po przeciwnej stronie Przełęczy Stelvio, tutaj przebiega granica między masywem Ortlera a grupą Sesvenna, i do niej zaliczany jest nasz kolejny cel. Po włosku – Punta Rosa, a po niemiecku: Roetlspitz, co znaczy to samo […]

Czytaj dalej