); ga('send', 'pageview');

Wędrówki po górach Europy, Alpy, Apeniny, Tatry, Pireneje, Góry Dynarskie

Tatry Wschodnie

Październik w 2019 roku był niesamowity. Zaoferował trzy tygodnie pięknej pogody non stop. Ostatni weekend – prognoza – marzenie. Bezchmurnie, temperatura około 20 stopni. Nie usiedzę w domu – muszę gdzieś ruszyć. Zaczyna mi brakować szlaków w Tatrach. Generalnie zostało mi trzy, ale wszystkie bardzo odległe – nie na krótkie jesienne dni. Analizuję i wybieram […]

Czytaj dalej

Spoglądając na mapę zielony szlak zaczynający się w Tatrzańskiej Kotlinie i prowadzący przez chatę Plesnivec aż do Doliny Białych Stawów nie wygląda na bardzo odległy. Jest to mylące, gdyż najpierw obchodzimy płd-wsch stoki Kobylego Wierchu, a dopiero później skręcamy na płn – zach. Zresztą punkt startowy leży na wysokości zaledwie 755 m. n. p. m. […]

Czytaj dalej

  Wołoszyn Wycieczka w Tatry 1 maja Nie planowałem na wiosnę wyjścia w Tatry Wysokie, ale niespodziewanie ciepły kwiecień spowodował, że w głowie narodził się plan. Akurat pogoda zgrała się z jedynym możliwym dniem – 1 maja. Udało mi się wymyśleć jeszcze jedną trasę w Tatrach, która w chociaż w części była dla mnie nowa. […]

Czytaj dalej

Jaskinia Bielska znajduje się w północnym stoku Kobylego Wierchu w Tatrach Bielskich. Jest to jedyna jaskinia w Słowackich Tatrach udostępniona turystycznie. Leży niedaleko naszej granicy, zaledwie około 20 km od przejścia w Łysej Polanie. Wycieczkę odbyłem w czasie ferii, zabrałem ze sobą dwójkę swoich pociech. Pogoda wyczekana, na Przełęczy Vabec wita mnie ulubiona panorama z […]

Czytaj dalej

Są miejsca, które można było odwiedzić wiele razy, a jakoś nigdy nie było tam po drodze. Jednym z tych miejsc u mnie były Wrota Chałubińskiego. Na Szpiglasowym Wierchu byłem już trzy razy, ale nigdy nie zboczyłem, żeby odwiedzić ową przełęcz. Raz już był zamiar, przy okazji rodzinnej wycieczki z dziećmi nad Morskie Oko szybko wyskoczyć […]

Czytaj dalej

No, te miejsce długo czekało na swą kolej, wielokrotnie jadąc w Tatry, miałem zamiar tam skoczyć, ale wiecznie coś mnie odwodziło od tego zamiaru. A głównym powodem rezygnacji była odległość, jaką trzeba przebyć – jeden z dłuższych szlaków. Ale i tak wybrałem, zdaje mi się troszkę krótszą wersję, nie przez Dolinę Jaworową, lecz od południa. […]

Czytaj dalej

Cel mało ambitny, ale mimo wszystko fajna wycieczka. Od pewnego czasu targały mną objawy choroby górskiej, tzn. głód gór. Tak się złożyło, że co weekend wyskakuje jakaś rodzinna impreza, skutecznie niwecząca plany. Parę razy „na szczęście” pogoda była kiepska, ale w tą sobotę postanowiłem bez względu na wszystko ruszyć w góry. Tym bardziej, że sobotnie […]

Czytaj dalej