Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Wędrówki po górach Europy

Lubovnianska Vrchovina 865 m

DSCI5278.JPG


Lubovnianska Vrchovina to przedłużenie Beskidy Sądeckiego po stronie słowackiej. Może nie ma tu wspaniałych gór, ale jest kilka ciekawych miejsc. Można do nich zaliczyć samą Starą Lubownię z zamkiem, Przełom Jarabiński i Litmanową. Na granicy z Magurą Spiską jest uzdrowisko Wyżne Rużbachy z ciepłymi źródłami i basenami. Zawsze mijałem te miejsca po drodze w Tatry, ale udało mi się zwiedzić je. Na zamku byłem jeszcze w czasach, gdy pracowałem w Muszynie przy okazji rajdu po zamkach słowackich – Plavec, Stara Lubownia i Kezmarok. Zamek imponuje swoim położeniem, szczególnie z drogi Bardejów – Spiska Bela, patrząc od strony zjazdu z Przełęczy Vabec psuje go śmietnisko bezpośrednio przed zamkiem. Zamek zwiedza się po wykupieniu biletu – planu zamku, i zwiedzamy go sami posługując się właśnie tym planem.

Jeżeli chodzi o przełęcz Vabec – jest to bardzo dobry punkt widokowy – przy dobrej przejrzystości powietrza możemy rozpoznać Tatry, Kralową Holę w Niskich Tatrach, Magurę Spiską, Małe Pieniny. Na południe Starą Lubownię i górujące na nią Levockie Vrchy. Poniżej przełęczy jest ładna wapienna skałka, należąca do Pienińskiego Pasa Skalicowego. Więcej takich skałek można spotkać w Litmanowej, jeszcze tam nie byłem, ale może wkrótce. Odchodzi stąd szlak – na zachód na Certovą Skałę i dalej na Jarabinske Tesnavy, a na wschód na Osly czyli Ośli Wierch.

Jarabinske Tesnavy czyli Jarabiński Przełom zwiedziłem w inny sposób, ale dopiero za drugim podejściem, gdyż gdy byłem tam pierwszy raz mgła ograniczała widoczność praktycznie do zera. Za drugim razem z pomocą mapki i wydruku z Google Earth trafiłem bez problemu. Odbijam w prawo w Starej Lubowni na drogę do Litmanowej, zaraz koło zajazdu. Po paru kilometrach docieram do wsi Jarabina. Sądząc po znakach, jest tu mniejszość łemkowska – gdyż napisy są w dwóch językach. Przejeżdżam przez całą wieś – duży zakręt – serpentyna i paręset metrów za końcem wsi jest żwirowa droga, w prawo, w kierunku charakterystycznego kamieniołomu. Jadę jeszcze około 500 m, na niewielkie wzniesienie. Dokoła małe skałki. Zostawiam auto bo jest już szlak. Trochę śliską ścieżką wśród owocujących różnych Cierniaków schodzę szlakiem do przełomu. Okazuje się, że przełom jest bardzo wąski, chyba z metr szerokości. Z tego miejsca można kawałek przejść korytem, aby zobaczyć malownicze wodospadziki. Dalej to już chyba w gumiakach – rybaczkach. Idę trochę w górę przełomu, dolina rozszerza się w wąwóz, otaczają ją skalne ściany. Napotykam jeszcze małe wodospadziki, dalej już znikają skałki i jest zwykła leśna dolina. Wracam więc do przełomu, wapienie są mokre, więc dość śliskie, więc uważam aby nie zaliczyć gleby. Potem podchodzę obok szlaku, przez zarośla na górę tiesniawy. Okazuje się że jest stąd najładniejszy widok, kilka kaskad i piękne – szkolne przykłady marmitów – kotłów eworsyjnych wydrążonych przez spadającą wodę w wapieniach. Warto czasem pochaszczować. Potem schodzę jeszcze do końca przełomu, tutaj też ładny wodospadzik. W ten sposób eksplorowałem te miejsce, bardzo malownicze, ciekawe, a mało znane i rzadko odwiedzane.

Z Przełęczy Vabec wybrałem się na Osly – mało wybitne wzniesienie, ale intrygował mnie ten szlak, cóż to z niego widać. Generalnie widoki najładniejsze zaraz powyżej przełęczy Vabec – wokół łąki z pasącym się bydłem. Potem wkraczam w las, idę obok przekaźnika, potem cały czas lasem, mocne błotko, po chwili jest przecinka z widokiem na Beskid Sądecki i drogę na Vabec. Potem znów las, dopiero gdy docieram do drogi wiodącej ze Starej Lubowni, pokazują się Tatry, chociaż słabo widoczne, stąd już odbicie na wierzchołek. Jesienne modrzewie okalają krzyż i małą turystyczną wiatę. Mam stąd widok na Pasmo Jaworzyny i Radziejowej. To w sumie cała atrakcje tego szlaku, można się tu wybrać na rowerze górskim, niewielkie podjazdy i spokojna wycieczkowa trasa.

A Wyżne Rużbachy – trzeba tu przybyć, ale w lecie w celu kąpieli w licznych basenach. Ciekawostką jest trawertynowe jezioro – Krater.  Znajduje się obok głównego kąpieliska, w tle zabytkowe domki szwajcarskie.