); ga('send', 'pageview');

Wędrówki po górach Europy, Alpy, Apeniny, Tatry, Pireneje, Góry Dynarskie

Bez kategorii

Pierwszy raz w Słowenii to 1998 rok. Plany dotyczące Słowenii i Alp Julijskich były inne – skocznia w Planicy i Jaskinie w Postojnej, ale była to końcówka dwutygodniowej objazdówki po Europie Zachodniej, więc byliśmy już zmęczeni, i co najgorsze – kończyła się kasa. Większość dnia spędziliśmy na plażowaniu nad Adriatykiem i dopiero popołudniem pojechaliśmy do […]

Czytaj dalej

Od początku była to mało udana wycieczka, począwszy od pomylenia zjazdu na autostradzie. Potem w Kolbnitz okazuje się, że to straszna masówka, chyba z 20 minut zajmuje mi znalezienie wolnego miejsca na parkingu, parkowanie na odległość żyletki. Teraz do kasy – znów kolejka. Wagoniki odchodzą co 20 minut, tak że przepustowość jest słaba. A tłum […]

Czytaj dalej

Brzydka góra z pięknym widokiem, tak pokrótce można określić Gerlitzen. Góruje ona nad Jeziorem Ossiach, rzadko kiedy ktokolwiek wybiera się na nią pieszo. Czas z Sattendorf to około 4 godziny, w tym przynajmniej 3 bez specjalnych widoków. Dlatego też większość nie wychodzi na nią, lecz wyjeżdża kolejką – dwuczęściową z Annenheim. W zimie raj dla […]

Czytaj dalej

W czasie pobytu w Alpach Salzburskich zachciało mi się spędzić chociaż jeden dzień w Alpach lodowcowych – najbliżej było w Wysokie Taury. Ponieważ byłem już tam kilka razy, wybrałem nowe miejsce, miała to być zapora Moserboden, skusiły mnie do tego zdjęcia z tego rejonu, który wydawał mi się bardzo atrakcyjny. Wyruszyłem trasą przez Bischofshofen, znane […]

Czytaj dalej

To było moje drugie spotkanie a Alpami. Pierwsze – od razu Mont Blanc. Tym razem byłem na zjeździe młodzieży Taize w Wiedniu. Po parudniowym zwiedzaniu postanowiłem podskoczyć w Alpy – te najbliższe od Wiednia czyli okolice dwutysięczników Schneeberg i Rax. Tutaj zaczynają się Alpy, te dwutysięczne. Nie znałem tych rejonów w ogóle, nawet z literatury, […]

Czytaj dalej

  Jest to jedna z najpiękniejszych alpejskich wycieczek, jaką miałem okazję odbyć. Weisspitze jest dość wysokim szczytem, jak na górę, na którą można wejść bez sprzętu lodowego. Trasę tę wybrałam studiując mapę Kompasu i przewodnik Babicza. Cała trasa zabrała nam (mi i koledze – Pawłowi Tischnerowi) 12 godzin. Po noclegu na kampingu w Hinterbichl udaliśmy […]

Czytaj dalej

Dawno temu zakupiłem album „Parki narodowe świata” i znalazłem w nim przepiękne zdjęcie Parku Narodowego Gran Paradiso – ukwiecone łąki z lodowcami w tle – kwintesencja Alp. I wreszcie udało mi się to zobaczyć na własne oczy. Opuszczając Francję udaliśmy sie w Dolinę Aosty – jechaliśmy obok autostrady, prędkość przelotowa nie była  wysoka, bo ciągle […]

Czytaj dalej