); ga('send', 'pageview');

Wędrówki po górach Europy, Alpy, Apeniny, Tatry, Pireneje, Góry Dynarskie

Tatry Zachodnie

I raz – Ta wycieczka to chyba wycieczka z największymi przygodami. Było to w czasie studenckiej praktyki z Geografii Ludności i Rolnictwa. Mieszkaliśmy w Zakopanem i chodziliśmy po urzędach gminy lub okolicznych wsiach wypytując o różne sprawy, np. ile kto ma krów, czy ktoś z rodziny wyjechał do Ameryki. Ja nadrobiłem 1 dzień z planów […]

Czytaj dalej

Kasprowy Wierch – wszyscy chyba wiedzą – święta góra narciarzy w Polsce, najczęściej odwiedzana góra w Polsce ze względu na kolejkę kabinową o którą już tyle razy się kłócono,  co do modernizacji. ochrony przyrody itp. Na Kasprowym byłem trzy razy, tym raz w kwietniu, ale w warunkach całkiem zimowych. O ile trasa latem jest bardzo […]

Czytaj dalej

Giewont – wszyscy wiedzą o co chodzi, śpiący rycerz, narodowa góra Polaków, oblegany w lecie przez rzesze turystów, chwalących się później swoim osiągnięciem wśród znajomych. Gdy zacząłem chodzić po górach, był to oczywiście cel nr 1. Cała trasa na górę i z powrotem trwała od godz 12.00 do 19.00. Powróciłem na ta górę 5 lat […]

Czytaj dalej

To jedna z najciekawszych tras w Tatrach Zachodnich. Dojazd z mojej miejscowości to 180 km, ale wracając z powrotem okazało się że jest krótsza droga przez Oravice, nowa szeroka asfaltówka wiodąca obok termalnych kąpielisk. Jechałem kiedyś tą drogą, ale były tu takie dziury, że praktycznie nie dało się wrzucić trójki, a teraz – jazda miodzio. […]

Czytaj dalej

Rohacze czyli Rohacz Ostry i Płaczliwy to góry o najśmielszych kształtach w Tatrach Zachodnich. Przyczyną tego jest budowa geologiczna – intruzja granitowa wśród łupków krystalicznych i gnejsów z których zbudowany w większości jest grzbiet główny tej części Tatr. To jest też przyczyną dość trudnego szlaku na te szczyty. Będąc kiedyś na Wołowcu miałem chęć na […]

Czytaj dalej

Kończysty Wierch to moja pierwsza góra w Tatrach. Zdobyłem ją wraz z dwoma kolegami ze studiów w czasie praktyki studenckiej – Robertem Florczykiem i swojsko brzmiącym Dariuszem Szpakowskim. Zakończyliśmy wcześniej swoje zadania z praktyki i postanowiliśmy iść na jakiś szczyt – a mieszkaliśmy w schronisku na Polanie Chochołowskiej. Wybraliśmy Kończysty. Pogoda była taka sobie, niski […]

Czytaj dalej

Wołowiec był moim drugim dwutysięcznikiem w życiu. Szlak ten przebyłem w czasie praktyki studenckiej. Noclegi mieliśmy w schronisku w Dolinie Chochołowskiej. Właśnie wtedy złapałem „górskiego bakcyla”. Okazało się że mam niezłą kondycję i chodzenie po górach sprawia mi przyjemność. W trasę wyruszyli wszyscy studenci i opiekunowie będący na praktyce – razem około 40 osób. Pogoda […]

Czytaj dalej